Pierogeria - Pierogi, pierożki, pierożunie kochane:)

niedziela, 19 grudnia 2010 | |

Jestem straszną pierogarą:) uwielbiam i na słono i na słodko:)
Nie wiem, czy byłabym w stanie żyć tylko o pierogach, ale na pewno mogłabym je jeść bardzo bardzo często...:)


Dziś mnie naszło na klasykę gatunku:)

Pierogi z mięsem:)

CIASTO:
350g mąki
jajo
woda gorąca (ja leję taką prosto z czajnika świeżo zagotowaną)
szczypta soli

mąka, jajko i sól do miski i wymieszać nożem... po troszku dolewać wodę i mieszać nożem jak długo się da (pamiętając o tym, że ciasto jest bardzo gorące). Wyrabiać rękami tak długo, aż ciasto nie klei się do rąk, oczywiście podczas wyrabiania podsypywać mąką (ja wyrabiam w misce, ale można na stolnicy).
 Po wyrobieniu odstawić na chwilę w misce pod ściereczką, żeby ciasto sobie odpoczęło:)
Taki sposób przygotowywania ciasta to stary sposób mojej babci na pierożki z cienkim ciastem :) matko ile razy ja sobie ręce poparzyłam jak byłam mała robiąc to ciasto z moją babcią Aciulką :D a właśnie a propos Aciuli muszę koniecznie zrobić jej najwspanialszy pod słońcem murzynek z kremem bydgoskim :)


FARSZ:
ok. 400g mięsiwa gotowanego wszelakiego, ale nie zbyt chudego, bo będzie się rozpadać (ja czasem daje też mięso pieczone, bo nadaje fajny smaczek)
jajo
cebula, a nawet ze dwie:)
sól
przyprawy wedle smaku (ja dodaję fantazyjnie:) paprykę słodką, ostrą, majeranek, pieprz, czasem gałkę muszkatołową, czasem pieprz ziołowy, czasem cząber albo kolendrę, czasem... misz-masz taki, żeby ten farsz smakował tak jak lubisz)

mięso do maszynki albo melaksera i zemleć drobno, a cebulę zeszklić na patelni:) następnie wymieszać cebulę i mięso i doprawić do smaku wedle gustu i fantazji:)
na sam koniec dodać jajko jeśli mięso się rozpada i nie da się z niego uformować kulki. Jak się ładnie klei to nie ma potrzeby dodawania jajka.



Ciacho standardowo rozwałkować i wykrawać kółka - ja robię takie konkretnej wielkości, bo lubię jak pieróg ma dużo farszu w sobie:) Trzeba dość szybko pracować, bo ciasto wysycha. Nadmiar ciasta trzymać w misce pod ściereczką. Ciasto dzięki temu, że było zaparzone wrzątkiem rewelacyjnie się lepi i nie rozpada podczas gotowania:)

Nadziewać i gotować w osolonej wodzie przez kilka minut od wypłynięcia:)
ja serwuję lekko zrumienione z cebulką:)

 Smacznego:):)










0 komentarze:

Me, myself and I

Moje zdjęcie
Kobieta ||| Mama Maksa ||| Pani fotograf ||| Żona mojego męża ;) Zajmuję się fotografią portretową, ciążową i dziecięcą, a wraz z mężem również fotografią ślubną, modową i buduarową kontakt: kasia@2xfoto.pl +48501004040

Subscribe via email

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

NetworkedBlogs